Siatkówka na Siatkowka24.pl
Zdj. Kacper Kirklewski
Opublikowano 03.01.2018, godz. 7:29. Autor: Karolina Wólczyńska

Tomas Rousseaux: Niestety ten miesiąc nie był dla nas udany.

Od naszej ostatniej rozmowy minęło sporo czasu. Może podsumowałbyś dla nas Eurovolley 2017 w wykonaniu Belgii?

To był dla nas wspaniały, historyczny turniej. Pierwszy raz reprezentacja mojego kraju zaszła tak daleko w Mistrzostwach Europy i w dodatku w takim stylu. Oczywiście, lekkie rozczarowanie zostało. Wiadomym jest, że czwarte miejsce żadnego sportowca nie usatysfakcjonuje, w końcu to nie medal. Taka gorycz jest wciąż odczuwalna, przegraliśmy po tie-break’u w meczu o brąz przeciwko Serbii, więc byliśmy bardzo blisko. Jednakże czwarta pozycja na takiej imprezie to dobry początek dla naszej małej Belgii, która w siatkarskim świecie dotychczas właściwie nie istniała.

Już w trakcie wspomnianych mistrzostw Europy byłeś bardzo podekscytowany rozgrywkami Plusligi. Jak oceniasz naszą ligę po tej pierwszej rundzie?

Tak, oceniam bardzo pozytywnie. Liga jest nieprzewidywalna – możesz wygrać bądź przegrać z każdym niezależnie od miejsca, które przeciwnik zajmuje w tabeli. Widać to było na przykład w dzisiejszym spotkaniu, w którym MKS Będzin pokonał nas 3:1. Jednak wszystko skupia się wokół tego, jak Ty sam grasz, jak występujesz w kolejnych meczach. Dla zawodników miłe jest to wsparcie polskich kibiców, są niezastąpieni. To bardzo przyjemne doświadczenie, grać przed taką publicznością. Cieszę się również z tego, że dobrze układa mi się w Polsce. W poprzednim miesiącu niestety przegraliśmy kilka spotkań, więc można powiedzieć, że za nami słabszy okres, ale generalnie dobrze mi się tu mieszka i jestem bardzo zadowolony, że podpisałem kontrakt w Pluslidze i mogę rywalizować z najlepszymi.

Dziś akurat mieliście trudne zadanie – grać przed będzińską publicznością nie jest łatwo.

Tak, z całą pewnością zawody w takich halach jak ta w Sosnowcu nie są łatwe. W szczególności, że hala praktycznie w całości wypełniła się kibicami naszych przeciwników. Było bardzo głośno, klub kibica zadbał o support dla swojego zespołu. Z drugiej strony ta energia fanów jednego zespołu udziela się też rywalom. Najfajniejsze w Polsce są domowe mecze, gdy Twój klub kibica czy ogólnie widzowie Cię dopingują.

Jak Ci się podoba atmosfera w klubie, koledzy z boiska, trener?

Atmosfera jest idealna, dobrze się rozumiemy i czujemy ze sobą. Zawsze energii dodają nam zwycięstwa jak chyba w każdej drużynie. Teraz mamy słabszy okres, jednak nie zmienia to niczego między nami. Ludzie w klubie są uprzejmi i da się z nimi wszystko załatwić, a sam klub jest świetnie zorganizowany. Olsztyn to piękne miasto, a na kolegów z drużyny nie mogę narzekać, to cudowni ludzie. Mogę tylko się cieszyć, że tu trafiłem.

Poprzedni sezon spędziłeś w Niemczech. Jak porównasz Plusligę z Bundesligą?

Polska liga jest definitywnie silniejsza. Myślę, że tu większy nacisk stawia się na współpracę bloku z obroną niż w Niemczech. W sumie nie można porównać tych lig, bo to dwa różne światy. Siatkówka jest w Polsce takim sportem numer jeden, w Niemczech już niekoniecznie. Tam ważniejsza jest piłka nożna czy ręczna. Tutaj nasz sport budzi o wiele większe zainteresowanie kibiców niż u Waszych zachodnich sąsiadów.

Też pewnie odczuwasz to ze strony mediów?

Tak, to prawda. Prasa stale interesuje się siatkówką. Gdy grasz dobrze, ciągle jesteś wszędzie chwalony. Jednakże, gdy nie wszystko wychodzi, jak powinno, spływa na Ciebie krytyka. Wszystko zależy o tego, jak się prezentujesz na boisku. Najważniejsze jest to, by grać na swoim najwyższym poziomie i cieszyć się z rywalizacji oraz kolejnych meczów.

To może wróćmy teraz do dzisiejszego spotkania. Co poszło nie tak?

Niestety ten miesiąc nie był dla nas udany. Przegraliśmy potyczki, w których byliśmy faworytami i wszyscy spodziewali się chociaż zdobyczy punktowych. Dziś gospodarze nie pozwolili nam wywieźć stąd nawet punktu, więc jesteśmy bardzo rozczarowani, że nie udało nam się postawić trudniejszych warunków rywalom. Pomimo naszej walki to niewiele udało nam się ugrać w minionych spotkaniach. Często presja, którą w dużej mierze sami na siebie nakładaliśmy, była zbyt duża i budowała napiętą atmosferę na boisku. Gra stawała się dla nas coraz trudniejsza, zabrakło też trochę szczęścia. Teraz musimy zapomnieć o tym, co było i skupić się na kolejnych rywalach. Musimy wyciągnąć wnioski, ciężko pracować i skoncentrować się na naszym wspólnym celu, do którego dążymy.

Następne spotkanie rozegracie u siebie ze Szczecinem. Oglądałeś jakieś ich mecze?

Tak, staram się oglądać jak najwięcej spotkań. Szczecin to drużyna, która w tym sezonie gra świetną siatkówkę i prezentują bardzo wysoki poziom. Z tego, co kojarzę, to udało im się wygrać z kilkoma mocnymi zespołami, więc nasze najbliższe starcie nie będzie należało do tych łatwych. Zobaczymy. Z każdego kolejnego meczu musimy wyciągać wnioski, uczyć się z nich, by w przyszłości unikać podobnych błędów, które mimo wszystko nam się przytrafiają.

Macie sporo czasu do tego spotkania, zagracie dopiero 7 stycznia. Będziecie też odpoczywać?

Tak, mamy tylko dwa dni wolnego – Sylwestra i Nowy Rok. Takie jest życie sportowca, jesteśmy w trakcie sezonu ligowego, więc nie przysługuje nam wiele dni wolnego. Myślę, że w związku z naszą pracą nie „poszalejemy” za bardzo, każdy chce być w pełni sił, by wygrać z kolejnym przeciwnikiem.

Ale mimo wszystko znajdziesz czas na zabawę?

Sylwestra spędzę z siostrą w Rzeszowie. Pewnie trochę potańczymy, ale nie będzie to jakaś wielka impreza.

Śledzisz grę swojej siostry?

Tak, staram się być na bieżąco. Gdy mam taką możliwość oglądam mecze w telewizji. Niestety nie miałem jeszcze okazji, by wybrać się na jakiś jej mecz już wkrótce.

Na święta też zostałeś w Polsce? Znasz jakieś polskie tradycje?

Nie, dostaliśmy kilka dni wolnego, więc pojechałem do domu, by spędzić ten czas z rodziną. Właśnie ciekawiło mnie to, co Polacy jedzą, piją podczas świąt Bożego Narodzenia i wypytywałem kolegów z drużyny o jakieś polskie tradycje. Chłopaki coś wspominali o jedzeniu ryby w Wigilię. Czegoś udało mi się dowiedzieć, ale nie jest tego wiele.

Dziękuję za rozmowę i życzę szczęścia w Nowym Roku.

Tagi

Kategorie

PlusLiga

Zobacz również:

Galeria

Ostatnie wyniki

  • Polska

    Liga Narodów

    3:0 25:20, 25:18, 25:21
    Korea Południowa

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka