Siatkówka na Siatkowka24.pl
Zdj. Natalia Grabarczyk
Opublikowano 28.04.2018, godz. 14:05. Autor: Karolina Wólczyńska

Michał Szalacha: Bardzo pragniemy utrzymać się w lidze

Łuczniczka Bydgoszcz uległa w meczu rewanżowym o trzynastą pozycję i będzie walczyć o utrzymanie ze świetnie dysponowaną ekipą z Częstochowy, która z łatwością zdominowała I Ligę. Zawodnicy Łuczniczki wiedzą, że nie mają przed sobą łatwego zadania – Może się okazać, że sportowo AZS będzie lepszy. Nikt nie powiedział, że pierwszoligowiec nie może pokonać zespołu z Plusligi, czego dowodem jest chociażby poprzedni rywalizacja wspomnianej Częstochowy z Zawierciem w poprzednim sezonie. – powiedział środkowy bydgoskiej drużyny, Michał Szalacha.

Obawialiście się takiego meczu?

Myślę, że nikt nie zakładał takiego scenariusza, że tutaj przyjedziemy i dostaniemy baty 3:0. Zagraliśmy dzisiaj bardzo słabo. Nie ma się co spierać. Nasza gra wyglądała o wiele gorzej niż w Bydgoszczy. Tam zabrakło nam de facto kilka piłek, by rozstrzygnąć to spotkanie na naszą korzyść. Siatkarze z Będzina mogli czuć się dziś o wiele bardziej komfortowo od nas. W hali dopingowało ich wielu kibiców, dodatkowo jeszcze atut własnej hali z pewnością wpłynął dziś na postawę naszych przeciwników. Można powiedzieć, że kibice ponieśli swój zespół do zwycięstwa. Oczywiście, gratulujemy będzinianom utrzymania w Pluslidze. My walczymy dalej.

Pewnie żałujecie kilku akcji, może kilku błędów popełnionych w tie-break’u które zakończyły spotkanie powodzeniem MKS-u Będzin.

Tak, mieliśmy piłkę meczową w górze. W Bydgoszczy niewiele nam zabrakło. Będzin zagrał w końcówce o wiele bardziej konsekwentnie od nas. U siebie pokazaliśmy dobrą siatkówkę, mecz był wyrównany, czego nie można powiedzieć o spotkaniu rewanżowym. Co to tego nie ma żadnych wątpliwości.

W barażach spotkacie się z bardzo silnym zespołem – AZS-em Częstochowa. Ta ekipa zdominowała I Ligę.

My jeszcze nie otrzymaliśmy oficjalnych informacji o tym, kiedy i czy w ogóle baraże się odbędą. (Mecze barażowe Łuczniczka Bydgoszcz – AZS Częstochowa w sobotę i niedzielę – przyp. red.). Na pewno przygotujemy się jak najlepiej. Bardzo pragniemy utrzymać się w lidze, ponieważ taki jest nasz obowiązek wobec klubu. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by wygrać w barażach. Może się okazać, że sportowo AZS będzie lepszy. Nikt nie powiedział, że pierwszoligowiec nie może pokonać zespołu z Plusligi, czego dowodem jest chociażby poprzedni rywalizacja wspomnianej Częstochowy z Zawierciem w poprzednim sezonie. No nic. Na razie czekamy. Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja.

Nie chcę nikogo urazić z Łuczniczki Bydgoszcz, ale chyba ten mecz był odzwierciedleniem Waszego sezonu. Przez całe spotkanie goniliście wynik jak punkty w ligowej tabeli. Nie odnosisz takiego wrażenia?

Nie ulega wątpliwościom, że wyszliśmy na ten mecz bardzo naładowani. Chcieliśmy wygrać dzisiejsze zawody i walczyć jutro. Chyba presja nas jednak troszkę przygniotła. Nasze mocne strony dziś ewidentnie nam nie sprzyjały. Każdy z nas ten sezon zapisuje na minus, ale jeszcze się dla nas nie skończył. Jest opcja gry o utrzymanie, więc jeszcze jest za wcześnie na podsumowania. Dzisiaj po prostu przestaliśmy ten mecz. Emocji nam jednak nie zabrakło, ale na pewno nie pomogły nam w grze.

A indywidualnie co sądzisz o tegorocznych rozgrywkach?

Liczyłem na trochę lepszą postawę swoją, jak i zespołu. Trudno jest mi ocenić teraz wszystko na gorąco. Ciężko mi się wracało do formy po kontuzji. Cieszę się, że udało mi się jeszcze w tym sezonie wrócić na boisko. Rozegrałem wiele setów. Na pewno też zebrałem trochę nowego doświadczenia. Każdy sezon czegoś uczy. Jak to w sporcie – raz się wygrywa, raz się przegrywa. Z perspektywy czasu będzie można wyciągać jakieś wnioski, czego mnie ten sezon nauczył. Na razie jesteśmy zdenerwowani, rozgoryczeni tym, jak zagraliśmy. W ogóle nie postawiliśmy się drużynie z Będzina. Oni bez żadnych przeszkód, spokojnie pokonali nas i zajęli trzynastą lokatę na koniec sezonu.

W przyszłym sezonie też będziesz reprezentował barwy Łuczniczki Bydgoszcz?

Mam podpisany kontrakt również na przyszły rok z Łuczniczką. Na razie skupiamy się na walce o utrzymanie w Pluslidze, więc nie chciałbym spekulować na ten temat.

Jesteś wychowankiem AKS-u Rzeszów. Nie chciałbyś kiedyś wrócić do rodzinnego miasta, by grać dla tego klubu?

Oczywiście, że wspaniale byłoby bronić barw Asseco Resovii, występować w swoim mieście. Poczynania rzeszowskiej drużyny śledziłem od dziecka. Odkąd sięgam pamięcią, moim marzeniem było grać dla tego klubu. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Na razie jestem związany z Łuczniczką Bydgoszcz i zrobię wszystko, by zespół utrzymał się w ekstraklasie.

Tagi

Kategorie

PlusLiga

Zobacz również:

Galeria

Ostatnie wyniki

  • Cerrad Czarni Radom

    PlusLiga

    3:0 25:19, 25:21, 25:22
    Aluron Virtu Warta Zawier

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka