Siatkówka na Siatkowka24.pl
Opublikowano 30.09.2015, godz. 9:17. Autor: Daniel Topczewski

ME: Dreszczowiec z happy endem, Polki w ćwierćfinale

Polskie siatkarki przeszły istną drogę z nieba do piekła, ale ostatecznie udało im się awansować do ćwierćfinału mistrzostw Europy. Biało-Czerwone prowadziły już 2:0, ale dały się dogonić swoim rywalkom, a swoje zwycięstwo przypieczętowały dopiero w tie-breaku.

Polki rozpoczęły pojedynek z Białorusią w zestawieniu z Katarzyną Skowrońską-Dolatą na ataku. Początek spotkania pokazał, że mecz będzie dla Biało-Czerwonych bardzo trudny, ale tego można było się spodziewać. Białorusinki świetnie grały w obronie i nie zwalniały ręki w ataku (4:2). Polki dużo akcji rozgrywały przez środek i to właśnie ta kombinacja dawała najwięcej punktów (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej minimalne prowadzenie utrzymały Białorusinki, które wygrały przedłużoną akcję (8:7). Po wznowieniu gry podopieczne Jacka Nawrockiego zaczęły grać bardziej odważnie, co przełożyło się na wynik (13:11). Polki rozkręcały się z każdą kolejną akcją i na drugiej przerwie technicznej miały dość bezpieczną przewagę (16:13). Białorusinki zmagały się ze swoimi kłopotami i nie mogły zakończyć ataku. Podopieczne trenera Khiłki całkowicie się pogubiły. Najpierw posłały dwa ataki prosto w aut, a następnie nie poradziły sobie z akcją Polek (19:13). Przy wysokim prowadzeniu trener Nawrocki zdecydował się na podwójną zmianę. Biało-Czerwone do końca seta nie oddały pola rywalkom i po ataku Werblińskiej wygrały 25:17.

Druga partia meczu rozpoczęła się od gry punkt za punkt. Lepiej prezentowały się jednak Polki, a świetne zawody rozgrywała Sylwia Pycia (4:1). Białorusinki bardzo szybko doprowadziły jednak do remisu i z wypracowanej wcześniej przewagi pozostały tylko wspomnienia (4:4). Biało-Czerwone nie zwalniały ręki w ataku i po skutecznym zbiciu Skowrońskiej-Dolaty wróciły na jednopunktowe prowadzenie, które udało im się utrzymać na pierwszej regulaminowej przerwie (8:7). Siatkarki ze Wschodu po raz kolejny dopadł kryzys, ale z opresji ratowała je Kovalchuk (10:8). Białorusinki coraz częściej myliły się w ataku i nie miały pomysłu na to jak poradzić sobie z dobrze reagującym blokiem Polek (13:8). Trener Khiłko próbował ratować swoją drużynę z opresji, ale to Biało-Czerwone dyktowały swoje warunki i na drugiej przerwie technicznej miały wysoką przewagę. Ogromny wkład w tak wysokie prowadzenie swojej reprezentacji miałą Joanna Wołosz, która całkowicie rozbiła białoruski zespół swoją zagrywką (18:9). Rozgrywająca Chemika Police, poza dobrymi serwisami, umiejętnie kierowała grą i starała się nie grać schematami (21:12). Po atomowej zagrywce Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty Polki miały już jedenaście punktów przewagi (23:12). Bezradne Białorusinki odbijały się od bloku i przegrały 13:25.

Rozpędzone Polki trzecią partię rozpoczęły od skutecznego ataku Agnieszki Bednarek-Kaszy z obiegnięcia (1:0). Białorusinki tym razem nie chciały pozwolić na to, aby Biało-Czerwone odjechały im już na samym początku (3:3). Podopieczne Jacka Nawrockiego zupełnie nie przypominały jednak zespołu z dwóch pierwszych setów. Przy stanie 6:3 dla rywalek szkoleniowiec siatkarek znad Wisły poprosił o czas i nie przebierał w słowach w jego trakcie. Niemoc Polek przełamała w końcu Werblińska (4:7). Na przerwie technicznej trzy punkty przewagi miały jednak siatkarki z Białorusi. Po kolejnym autowym ataku Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty Jacek Nawrocki wykorzystał swoją drugą przerwę na żądanie (5:9). Białorusinki wreszcie złapały luz, którego brakowało im na początku meczu i budowały swoją przewagę (13:7). Iskrzyło także na siatce na linii Werblińska-Kovalchuk. Przy zagrywce Joanny Wołosz Polki zmniejszyły część strat i były coraz bliżej doprowadzenia do remisu (14:11). Na drugiej przerwie technicznej reprezentacja Białorusi utrzymała trzy punkty przewagi, które wcześniej sobie wypracowała (16:13). Po wznowieniu gry na boisku pojawiła się Bełcik i Kowalińska, które zmieniły Wołosz i Skowrońską. Biało-Czerwone złapały kontakt z rywalkami, ale nadal z przodu były rywalki (17:16). Obie reprezentacje grały bardzo ofiarne w obronie, ale nie przekładało się to na skuteczne kontry (20:19). Przy takim rozwoju wydarzeń selekcjoner naszych przeciwniczek poprosił o przerwę, aby uspokoić swoje podopieczne (21:20). Białorusinki dużo lepiej wytrzymały końcówkę i przy stanie 24:21 miały piłkę setową. Pierwszą z nich udało się obronić, ale przy drugiej Polki były już bezradne.

Świadome zagrożenia Biało-Czerwone za wszelką cenę chciały jak najlepiej rozpocząć czwartego seta. Na prowadzenie jako pierwsze wyszły jednak Białorusinki, które nękały zagrywką Werblińską (3:2). W polskich szeregach nie do zatrzymania była Skowrońska-Dolata, która wyprowadziła naszą kadrę na prowadzenie 5:4. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły jednak podopieczne trenera Khiłki (8:7). Polki nie miały pomysłu na zatrzymanie białoruskich środkowych i na boisku toczyła się gra punkt za punkt (11:11). Siatkarki ze Wschodu miały dużo szczęścia, ale potrafiły je wykorzystać (14:12). Na drugiej przerwie technicznej podopieczne Jacka Nawrockiego traciły już cztery punkty do rywalek i wszystko zmierzało w kierunku tie-breaka (16:12). Biało-Czerwone w prostych sytuacjach popełniały banalne błędy i dawały kolejne oczka Białorusinkom (19:15). Dobrą zmianę dała w końcówce Kowalińska, ale cały czas utrzymywała się strata kilku punktów do przeciwniczek (20:17). Po dobrej zagrywce Werblińskiej białoruski trener poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Biało-Czerwone nie potrafiły odmienić losów seta i przegrały 20:25.

Decydującego o awansie do ćwierćfinału tie-breaka wyśmienicie rozpoczęła Katarzyna Skowrońska-Dolata, któa wróciła na boisko po krótkiej nieobecności (3:1). Dobra passa nie trwała jednak zbyt długo, a na dodatek urazu w trakcie jednej z akcji doznała Anna Werblińska (5:5). Polki nie miały sposobu na zatrzymanie białoruskich liderek i przy zmianie stron przegrywały trzema punktami (5:8). Przy życiu trzymała jednak Polskę Skowrońska, a po dobrej zagrywce Pyci na tablicy świetlnej widniał wynik 9:10. Biało-Czerwone po bloku Kurnikowkiej ponownie wyszły na prowadzenie (11:10). Bohaterkami meczu zostały Ganszczyk i Skowrońska, które poprowadziły reprezentację do zwycięstwa 15:12.

Polska – Białoruś 3:2 (25:17, 25:13, 22:25, 20:25, 15:12)

Składy zespołów:

Polska: Anna Werblińska (18), Agnieszka Bednarek-Kasza (10), Katarzyna Skowrońska-Dolata (31), Joanna Wołosz (3), Sylwia Pycia (18), Natalia Kurnikowska (4), Paulina Maj-Erwardt (L) oraz Zuzanna Efimienko, Izabela Bełcik (1), Izabela Kowalińska (4), Klaudia Kaczorowska (5), Kamila Ganszczyk (3)
Białoruś: Aksana Kavalchuk (19), Nadzeya Malasai (2), Hanna Kalinouskaya-Guengoer (3), Hanna Kapko, Tatsiana Markevich (6), Anzhelika Barysevich (9), Volha Pauliukouskaya (L) oraz Vera Klimovich (5), Viktoryia Hurava, Kristina Mikhailenko (1), Alena Fedarynchyk (L), Maryna Paulava (6)

Kategorie

Mistrzostwa Europy (k) Reprezentacja żeńska

Zobacz również:

Galeria

Odliczanie

Mistrzostwa Europy siatkarzy rozpoczną się za:

Ostatnie wyniki

  • ONICO Warszawa

    PlusLiga

    3:1 10:25, 25:20, 25:17, 25:21
    GKS Katowice
  • Cerrad Czarni Radom

    PlusLiga

    1:3 26:28, 16:25, 25:21, 26:28
    Espadon Szczecin
  • Aluron Virtu Warta Zawier

    PlusLiga

    0:3 12:25, 19:25, 24:26
    Trefl Gdańsk
  • Jastrzębski Węgiel

    PlusLiga

    3:1 25:21, 23:25, 27:25, 25:20
    PGE Skra Bełchatów
  • Indykpol AZS Olsztyn

    PlusLiga

    3:1 23:25, 25:13, 25:11, 25:23
    BBTS Bielsko Biała

Sonda

W tym momencie nie ma aktywnych sond.

Kalendarium

Dzisiaj jest 20 października.

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka