Siatkówka na Siatkowka24.pl
Zdj. Marco Mehl
Opublikowano 10.04.2018, godz. 19:32. Autor: Karolina Wólczyńska

Markus Steuerwald: Zaczęliśmy grać swoją siatkówkę po drugim secie.

Jedynym polskim zespołem liczącym się jeszcze w grze o Final Four Ligi Mistrzów jest Zaksa Kędzierzyn-Koźle. Mistrz Polski zmierzył się z drużyną dowodzoną przez obecnego trenera reprezentacji Polski, Vitalem Heynenem – VfB Friedrichshafen. Niemccy gracze od początku postawili trudne warunki, a mecz zakończył się dopiero po tie-break’u. Po spotkaniu udało nam się zatrzymać na chwilę libero reprezenracji Niemiec, zdobywcę brązowego medalu Mistrzostw Świata w 2014 roku– Markusa Steuerwalda.

To spotkanie źle się dla was zaczęło, jednak z każdą chwilą na boisku nabieraliście pewności siebie i wasza gra wyglądała lepiej.

Rzeczywiście, długo wchodziliśmy w mecz. Oczywiście wiedzieliśmy, jak wyśmienitą drużyną jest Zaksa. Liczyliśmy się z jej ogromnym potencjałem i zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to walka do ostatniej piłki. Tak naprawdę zaczęliśmy grać swoją siatkówkę po drugim secie. Cieszymy się, że w takim stylu wróciliśmy do tego spotkania.

To wydaje się być trudnym zadaniem – po dwóch przegranych setach utrzymać wciąż koncentrację i jak powiedziałeś – wrócić do gry.

O naszej porażce w pierwszych partiach zadecydowały nasze błędy, których niestety popełniliśmy zbyt wiele. Wydaje mi się, że różnica była w zagrywce i przyjęciu. W kolejnych odsłonach udało nam się w tych elementach poprawić, jak i dodatkowo dołożyliśmy parę punktów blokiem. Musieliśmy po prostu złapać swój własny rytm.

Zanim tu przyjechaliście zapewne mieliście jakieś założenia. Co do nich należało i czy udało się wam je zrealizować?

Chcieliśmy zagrać po prostu na swoim poziomie. Byliśmy skoncentrowani i taktycznie dobrze przygotowani. Staraliśmy się popełniać jak najmniej błędów, walczyć o każdą piłkę, grać skutecznie blokiem, dzięki czemu mogliśmy się odpowiednio ustawić w obronie. Mieliśmy utrudnić Zaksie grę. Przyjechaliśmy tu oczywiście po zwycięstwo, jednak uważam, że możemy być zadowoleni z ostatecznego rezultatu. Szkoda tego pierwszego seta, mieliśmy wszystko w swoich rękach, ale to mistrz Polski w końcówce nas pokonał. Spotkanie było bardzo równe. We wtorek zapowiada się ciekawy pojedynek.

Po waszej stronie wiele punktów zdobyliście blokiem, ale najwyraźniej było to dziś za mało na Kędzierzyn.

Tak, ale liczby nie oddają całej prawdy. Liczy się moment, gdy się zdobywa te punkty. Myślę jednak, że wina leży po naszej stronie. Gdy się prowadzi 11:7 w tie-break’u, to nie powinno właściwie nic stanąć na drodze do zwycięstwa. Zaksa zawalczyła o te ostatnie piłki o wiele bardziej od nas. Myślę, że obie drużyn prezentują podobny poziom i tym zwycięstwem Kędzierzyn nie ma nad nami dużej przewagi mentalnej. Moim zdaniem zwycięzca wtorkowego meczu zakwalifikuje się do finałów Ligi Mistrzów. Ja jestem szczęśliwy. Zawsze mogliśmy przegrać 3:0, a tak nie jesteśmy znowu w beznadziejnym położeniu i wciąż się liczymy w walce o awans. Nas buduje, że mogliśmy jak równy z równym grać z bardziej doświadczonymi rywalami, jesteśmy też w najlepszej szóstce w Europie. Nic tylko się cieszyć.

A co tam się wydarzyło w tie-break’u? Co was zatrzymało?

Nie mam pojęcia. Prowadziliśmy 11:7. Może po prostu poczuliśmy się zbyt pewnie. W głowach mieliśmy już wygrany mecz. Moim zdaniem zagraliśmy dużo lepiej od naszych rywali w trzecim, czwartym, jak i piątym secie. I nagle przestaliśmy grać. Szkoda. Myślę, że mimo to nasz występ możemy zaliczyć do udanych. Troszkę otwarliśmy drzwi Zaksie do tego finału, podaliśmy im rękę, a kędzierzynianie świetnie z tego skorzystali. Musimy teraz wyciągnąć wnioski i w rewanżu pokazać naszą najlepszą siatkówkę. Jeszcze mamy szansę wygrać.

Spodziewaliście się takiego obrotu spraw w Polsce?

Spodziewać się to za dużo powiedziane. W Niemczech nie mamy zbyt wielu tak dobrych przeciwników jak Zaksa. Dlatego musieliśmy na bieżąco analizować grę. Chcieliśmy podpatrzeć, co Zaksa zagra, jak my się im przeciwstawimy, no i jak już wspomniałem, pokazać naszą siatkówkę. W Pluslidze ci zawodnicy grają zupełnie inaczej – dziś było wiele zagrywek agresywnych, też wydaje mi się więcej błędów indywidualnych. Chcieliśmy sprawdzić, jak się zachowają, gdy my będziemy szanować piłkę i zmusimy ich do błędów. Myślę, że to nam się dziś udało, a spotkanie trzymało w napięciu i było ciekawe.

To co mówisz, to charakteryzuje zespoły prowadzone przez Vitala Heynena – mało błędów, blok i obrona.

Dokładnie. O to zawsze mu chodzi. Trener bardzo dobrze nas przygotował do tej potyczki i taktycznie, i fizycznie. Nasi statystycy, trener wykonali bardzo rzetelną pracę. Naszym zadaniem była tylko właśnie realizacja tych założeń. To nas przybliżyło z pewnością do sukcesu.

W Niemczech wygraliście do tej pory już wszystko, apetyt rośnie w miarę jedzenia?

Myślę, że na podsumowania przyjdzie czas po zakończeniu rozgrywek. Jeśli nie zdobędziemy mistrzostwa, sezon możemy uznać za przeciętny. Zdobyliśmy tylko Puchar Niemiec, a to mistrzostwo kraju jest najważniejszym trofeum. Najistotniejsze spotkanie będzie na sam koniec. Ono zadecyduje, kto będzie się cieszył ze złotego medalu. Jeśli to akurat my będziemy tymi szczęśliwcami, możemy powiedzieć, że sezon był udany.

Ostatnie pytanie: raz już wygrałeś Ligę Mistrzów…

Tak, w 2007 roku. Dawno temu (śmiech). Simon Tischer grał wtedy ze mną, i oczywiście świetnie w Polsce znany Jochen Schöps.

Jochen został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju.

Dokładnie. Zawsze w pamięci zostają miłe wspomnienia z tego czasu. Jednak najważniejsze dzieje się tu i teraz. Myślę, że nasz tegoroczny występ w Lidze Mistrzów też możemy zaliczyć do udanych. W dużej mierze dziś graliśmy na równi z Zaksą. Mam nadzieję, że podobnie będzie we wtorek.

Tagi

Kategorie

Liga Mistrzów (m)

Zobacz również:

Galeria

Ostatnie wyniki

  • Polska

    Liga Narodów

    3:0 25:20, 25:18, 25:21
    Korea Południowa

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka