Siatkówka na Siatkowka24.pl
Zdj. Natalia Grabarczyk
Opublikowano 12.04.2018, godz. 23:56. Autor: Karolina Wólczyńska

Łukasz Kozub: Przegraliśmy ten mecz w głowach.

Sezon ligowy powoli zbliża się ku końcowi. W minioną niedzielę MKS podejmował Asseco Resovię Rzeszów. Będzinianie musieli uznać wyższość swoich rywali, którzy zgarnęli trzy punkty i wciąż liczą się w walce o medale. Z kolei MKS Będzin nie ma powodów do radości. Kolejna porażka zniweczyła szanse na niezagrożoną barażami pozycję na koniec rundy zasadniczej. Może ten przegrany drugi set nas trochę podłamał. Teraz czekamy na przeciwnika w walce o baraże. – skomentował po spotkaniu rozgrywający MKS-u Będzin i mistrz świata i Europy U21, Łukasz Kozub.

Jak ocenisz to spotkanie?

Super pierwsze dwa sety. Do połowy trzeciego seta nasza gra prezentowała się dobrze, później wszystko zaczęło się nam sypać. Przestaliśmy walczyć. Powinniśmy się wstydzić tych ostatnich partii. Ale trudno. Tak się niestety stało. To już historia. Mieliśmy jeszcze szanse. Nieduże, ale jednak były. Może ten przegrany drugi set nas trochę podłamał. Teraz czekamy na przeciwnika w walce o baraże.

Zwykle jednak potrafiliście te złe momenty obrócić na swoją korzyść. Tym razem się to nie udało.

Mieliśmy kilka piłek w górze, żeby przełamać Resovię. Ale taka jest siatkówka. Nie wykorzystaliśmy swoich szans. Popełniliśmy od razu błąd. Niestety z wygranego seta cieszył się przeciwnik.

Jak myślisz, który z elementów wypadł najlepiej, a który najgorzej w Waszym wykonaniu?

Nie wiem, naprawdę nie wiem. Bez statystyk trudno mi to na gorąco ocenić. Nie mam pojęcia czym to było spowodowane. Może lepszą zagrywką po stronie rywala, ale nie sądzę. Myślę, że przegraliśmy ten mecz w głowach. Zdecydowanie popełniliśmy za dużo błędów indywidualnych tak ja na przestrzeni całego sezonu. Myślę też, że ten mecz możemy podzielić na dwie fazy: pierwszą, gdzie wszystko nam wychodziło i drugą, w której nie byliśmy w stanie nic ugrać. Musiałbym oceniać każdy element z osobna. Jednak mecz będziemy odbierać przez pryzmat ostatniego seta. Niestety nie zdobywamy żadnych punktów do ligowej tabeli po tych zaciętych początkowych partiach. Nie można też się cieszyć z naszej postawy. Mnie osobiście to nie satysfakcjonuje.

Czyli główną przyczyną tej porażki jest mentalność graczy?

Myślę, że tak. Generalnie wszystko się dzieje w głowie. Resovia dziś była do ogrania. Niestety nie udało się wygrać.

A jaki był plan na ten mecz?

Plan był taki jak zawsze. Chcieliśmy wygrać to spotkanie. Nie chciałbym się tu wdawać w jakieś szczegóły taktyczne. Jednak plan był i gdy go realizowaliśmy, nasza gra układała się bardzo dobrze.

Mimo to szukajmy plusów. Dziś dałeś dobrą zmianę. Jak ważne jest to dla Ciebie?

Ciężko powiedzieć. Widziałbym się na pewno lepiej, gdybyśmy wygrali tego drugiego seta. Później te zmiany raczej niczego nowego do gry nie wniosły. Nie pomogłem za bardzo drużynie w najtrudniejszych momentach.

Teraz jedziecie do Olsztyna. Nie macie nic do stracenia.

Zostały nam dwa tygodnie pracy. Myślę, że absolutnie nie możemy pojechać do Olsztyna, by mecz się po prostu odbył, a nie go rozegrać. To by było nie fair wobec kibiców, jak i nas samych. Uważam też, że byłby to brak szacunku wobec przeciwnika. Pojedziemy tam, będziemy walczyć i zobaczymy.

Gdy Indykpol AZS zmierzył się z Wami w poprzedniej fazie rundy zasadniczej odnieśliście pewne zwycięstwo. Tym razem może być podobnie?

Tak było. Zobaczymy. Jedziemy na Uranię. To też jest specyficzna hala. Mówią, że zimna, ale już przyszła wiosna, więc nie powinno być wewnątrz chłodno. (śmiech)

Tyle miał do powiedzenia rozgrywający będzińskiej drużyny – Łukasz Kozub.

Tagi

Kategorie

PlusLiga

Zobacz również:

Galeria

Ostatnie wyniki

  • Rosja

    Final Six

    3:1 25:18, 25:23, 22:25, 25:17
    Polska

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka