Siatkówka na Siatkowka24.pl
Zdj. Marta Byczkowiak
Opublikowano 28.02.2018, godz. 22:03. Autor: Karolina Wólczyńska

Lukas Kampa: Na boisku nie będzie sentymentów

Hit 22. kolejki padł łupem gospodarzy. Jastrzębski Węgiel pokonał w trzech partich przyjezdnych z Olsztyna (36:34, 25:20, 26:24).  Mimo bardzo ciekawie zapowiadającego się pierwszego seta zawodnikom prowadzonym przez trenera Santilliego nie udało się nawiązać walki w drugim secie, by ostatecznie przegrać trzecią partię po równie zaciętej końcówce. To był bardzo ważny mecz dla późniejszego wyglądu tabeli, jak i dla nas samych. – mówi rozgywający jastrzębian, Lukas Kampa. Gospodarze zapisali kolejne trzy punkty na swoim koncie i zajmują obecnie szóstą lokatę w ligowej tabeli.

Co tam się wydarzyło w samej końcówce pierwszego seta?

My też nie wiemy, o co tam chodziło. Sami niestety doprowadziliśmy do tej nieprzyjemnej sytuacji. Nie mieliśmy też za bardzo wpływu na decyzje sędziów i nic nie mogliśmy zrobić. To był bardzo ważny mecz dla późniejszego wyglądu tabeli, jak i dla nas samych. W każdej fazie rozgrywek mamy swoje dobre momenty. W poprzednim meczu w Kędzierzynie nie zagraliśmy na swoim poziomie. Udawało nam się nawet kontrolować wynik i realizować przedmeczowe założenia, jednak w końcówkach setów nie umieliśmy postawić kropki nad i. Coś nam umykało. Dlatego było niezmiernie istotne, byśmy utrzymali dobrą grę po swojej stronie i od początku weszli w mecz. W końcu zwyciężyliśmy 3:0. Wielu wydaje się to takie proste, ale po dziesięciominutowej przerwie łatwo jest stracić koncentrację. Nie daliśmy zawodnikom z Olsztyna zbyt wiele pola do popisu i ograliśmy ich w trzech setach.

Drugi set był zdecydowanie pod Waszą kontrolą.

Miałem takie przeczucie, że mecz jednak zakończy się na naszą korzyść. Mimo to byłem zaskoczony, że nasi rywale nie mają takiego ognia co zwykle. Po ich stronie pojawiało się więcej błędów niż po naszej. Oczywiście, szczęście dziś akurat nam też sprzyjało. Sędzia za wcześnie odgwizdał pewną akcję i to my dostaliśmy punkt. Jednakże w wielu spotkaniach znajdowaliśmy się po drugiej stronie, więc wiem, co czuli nasi przeciwnicy. Ja mogę być tylko szczęśliwy z naszego występu. Z tego, że walczyliśmy i byliśmy w stu procentach skoncentrowani. No a teraz doliczamy sobie kolejne trzy punkty.

Spodziewałeś się, że to spotkanie zakończy się w trzech setach?

Nie, oczywiście, że nie. Na pewno przeczuwaliśmy, że uda nam się pokazać przez co najmniej godzinę dobrą siatkówkę, dłużej utrzymać koncentrację, popełniać mniej błędów. Oczywiście, w innych meczach będziemy się równie starać. Jednak jest to z całą pewnością jakiś postęp.

Jak Ci się układa współpraca z trenerem de Giorgi?

Jest dobrze. Trener zwraca szczególną uwagę w naszym zespole na ciągłość gry, której niestety u nas nie widać. Po wyśmienitych pięciu minutach gry trwonimy naszą przewagę, nie jesteśmy w stanie nawiązać rywalizacji. Później znów wracamy do dobrej dyspozycji, by w końcówce czegoś zabrakło. Szkoleniowiec chce, byśmy byli podczas treningów stale skoncentrowani. To jest to, nad czym najczęściej, najwięcej pracujemy. Myślę, że to widać. Na pewno dzisiejsze starcie możemy zaliczyć do bardzo udanych i jest to już jakiś krok do przodu.

To, że macie potencjał, nie podlega dyskusji, ale jaki jest Wasz obecny cel?

Myślę, że dla nas najważniejsza będzie gra w play-offach. Możemy to osiągnąć i na pewno ta strefa jest w naszym zasięgu, ale czeka nas jeszcze wiele pracy. Dzisiaj zrobiliśmy postęp, jesteśmy bogatsi w doświadczenia boiskowe. Myślę, że mamy więcej wiary w swoje umiejętności i ufamy sobie wzajemnie. Uważam, że publiczność też to zauważyła i tym mocniej nam kibicowała. Nie poddajemy się, nie ma innej alternatywy niż ciężki trening, którego efekty możemy obserwować w hali podczas rozgrywek. Zobaczymy, na które miejsce w tabeli to wystarczy.

Przed Wami mecz w Berlinie. Czego możemy się po Was spodziewać?

To będzie interesujący mecz. Wielu kibiców zamierza przyjechać do Berlina, by nas dopingować. Gdy ostatnio grałem w Berlinie, były to kwalifikacje olimpijskie. Pamiętam, że ponad połowa kibiców na widowni, to byli Polacy. Może uda nam się ten wynik powtórzyć? Tak, no zawsze jest to miłe, wrócić i grać w Niemczech. Jednym z moich pierwszych trenerów w profesjonalnej siatkówce był obecny trener drużyny z Berlina, Stelian Moculescu. Nie mogę się już doczekać tego spotkania. Jednak wiadomo, dla nas liczy się tylko zwycięstwo, na boisku nie będzie sentymentów. Musimy zagrać konsewentnie, na równym poziomie. Zapowiada się bardzo dobry mecz.

Teraz pytanie trochę z innej beczki. PZPS wybrał Vitala Heynena na trenera polskiej reprezentacji.

Tak, wiem. Winszuję! To jest świetny trener. Już powiedziałem to kilka razy, że ta współpraca będzie ciekawa dla obu stron. Wszyscy nauczą się nowych rzeczy. Myślę, że dzięki tej współpracy polska ekipa stanie się jeszcze silniejsza. Jednakże mam nadzieję, że Polacy będą potrzebowali czasu na zgranie się, wprowadzenie w życie tych zmian zaproponowanych przez nowego trenera. Oczywiście mają szansę walki w Lidze Narodów, ale to nie będzie ich głównym celem.

Czyżby reprezentacja Niemiec ukrywała asa w rękawie?

My zawsze pokazujemy naszą najlepszą w danej chwili siatkówkę i chyba udowodniliśmy, że liczymy się w światówce. Mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć sukces, może zdobyć medal w Lidze Narodów. Zobaczymy. Przyjedziemy do Polski. Cieszę się bardzo z tego powodu. Te spotkania będą na pewno interesujące. Ale do tego potrzebne jest pełne skupienie. Naszym głównym celem jest już Tokio 2020. Jednakże po drodze są inne ważne imprezy. Na przykład w tym sezonie będą to Mistrzostwa Świata i na pewno będziemy chcieli się pokazać z dobrej strony.

 

Tagi

Kategorie

Liga Mistrzów (m) PlusLiga

Zobacz również:

Galeria

Ostatnie wyniki

  • Rosja

    Final Six

    3:1 25:18, 25:23, 22:25, 25:17
    Polska

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka