Siatkówka na Siatkowka24.pl
Zdj. Natalia Grabarczyk
Opublikowano 30.10.2017, godz. 20:37. Autor: Karolina Wólczyńska

Ekipa liczy czternastu ludzi zawsze gotowych do walki, każdy może wejść i pomóc w trudnym momencie. – Bartosz Mariański

Gratulacje za piąty w tym sezonie wygrany mecz. Co jest Waszą siłą?

Dziękuję. Tak, dokładnie – pięć meczów się udało wygrać, mamy na koncie tylko dwie porażki. Naszą największą bronią jest chyba zgranie. Ekipa liczy czternastu ludzi zawsze gotowych do walki, każdy może wejść i pomóc w trudnym momencie. A drugim takim elementem decydującym jest zagrywka, bo wydaje mi się, że w polu serwisowym czujemy się pewnie, mimo że czasem zdarzają nam się błędy, ale robimy dużo krzywdy naszym przeciwnikom.

Dzięki tak dobrej zagrywce jesteście w stanie postawić szczelny blok, jak i ustawić się  w obronie. Dzisiaj podbiliście bardzo dużo piłek.

Tak, dokładnie jak mówisz. Dobra zagrywka ustawia tak naprawdę całą akcję. Można zagrać  systemem blok-obrona i co za tym idzie, kontrataki są skuteczne. Dopiero wtedy wszystko funkcjonuje jak trzeba.

Po tej szóstej kolejce Gieksa – zeszłoroczny beniaminek- była na 3. miejscu w tabeli przed potęgami Plusligi – Skrą Bełchatów, Jastrzębskim Węglem. Co czujecie w tym momencie?

My na razie robimy swoje – wygrywamy mecze, aczkolwiek nie ma co patrzeć na tabelę. Przed nami trudne mecze, choć przyznaję, jest to fajne, że ogrywamy drużyny z naszego poziomu i teoretycznie słabszych rywali. Nie ujmując niczego zespołowi z Kielc, ale jeśli chcemy się w dalszej części sezonu liczyć, to musimy wygrywać takie spotkania i nie tracić bezsensownie punktów. Nikt też nie powie, że jak za dwa tygodnie pojedziemy do Bełchatowa, czy jak przyjedzie do nas Kędzierzyn to nie będziemy faworytem meczu i to trzeba sobie wprost powiedzieć.

Po takiej serii zwycięstw czeka Was wyjazdowy mecz w Bielsku – Białej, który nie oszukujmy się nie należy do potentatów naszej ligi. Jak to wpływa na Wasze morale przed tym spotkaniem?

Na pewno żaden mecz nie będzie przyjemny w tym sezonie. Liga jest nieprzewidywalna, rywale są trudni. Musimy się skupić na każdych zawodach, do każdego spotkania podejść w stu procentach skoncentrowanym jak dzisiaj, jeśli chcemy się bić o środek tabeli pod koniec rozgrywek. Mam nadzieję, że będzie on wyglądać podobnie do dzisiejszego, aczkolwiek mecz wyjazdowy będzie trudniejszy. Trzeba się spodziewać wyrównanej walki.

Dziś mogliście poczuć wsparcie swojej publiczności, zawiązuje się tu też klub kibica. Dodali Wam dzisiaj skrzydeł?

Tak, bardzo się cieszymy, że tylu ludzi przyszło na nasz mecz, bo początkowo Szopienice odstraszały kibiców. Widzimy, że więcej osób pojawia się w hali. Myślę, że jest to również zasługa naszej dobrej gry, która przyciąga widzów. Mamy nadzieję, że na następnych spotkaniach będzie komplet i bardzo dziękujemy za taki doping, bo rzeczywiście fajnie gra się przy takiej publiczności.

Kolejny mecz będzie w Spodku. Uda się cały wypełnić?

No może nie cały, ale pewnie więcej ludzi przyjdzie. Tym bardziej, że gramy z mistrzem Polski – Zaksą, takie spotkania cieszą się większą popularnością. Trzeba się spodziewać tłumu kibiców.

Jakie są cele Waszej drużyny? Wspomniałeś coś o środku tabeli. Trudno w to uwierzyć, idziecie jak burza, pięć wygranych spotkań.

Zobaczymy, nikt nie chce w tej kwestii za dużo powiedzieć. Naszym celem jest po prostu dobre granie i jeśli będziemy spełniać nasze oczekiwania, będziemy bronić całego boiska, to może uda się awansować w tabeli i znacznie poprawić rezultat z poprzedniego sezonu.

A jakie są Twoje osobiste cele?

Dawać z siebie 100% na treningach. Jeden cel póki co udało mi się osiągnąć, dostałem się do pierwszej szóstki. Kilka ostatnich spotkań udało mi się zagrać w wyjściowym składzie i teraz muszę dać z siebie jeszcze więcej na treningach, by tę pozycję utrzymać.

Na swojej pozycji masz dużą konkurencję w osobie Adriana Stańczaka, to on wychodził w pierwszym składzie na początku sezonu. Konkurencja motywuje czy paraliżuje?

Tak, pewnie, że tak, to ogromna konkurencja. Z całą pewnością motywuje. Tutaj nikt nie przyjdzie na trening i nie powie: „Mariański, ty grasz teraz jako pierwszy libero”. Miejsce w składzie trzeba sobie wywalczyć, wypracować na treningach i na pewno to pomaga, bo trzeba na każdy trening przychodzić w stu procentach skoncentrowanym, jeśli ma się takiego konkurenta.

Jesteście chyba jedyną drużyną, która w swoim składzie ma tak nieliczny zestaw obcokrajowców, z czego z Kapelusem i Kohutem raczej spokojnie możecie po polsku porozmawiać. Jak to wpływa na drużynę?

Myślę, że bardzo fajnie. Emanuel bardzo dobrze się wprowadził do drużyny, tak samo jak Gonzalo Quiroga. Tego chłopaka trzeba poznać, jest bardzo pozytywy. A z Sierhiejem poznaliśmy się już rok temu i również spoko gość, świetny zawodnik. Także jak widać no nie ma problemów z dogadaniem się z chłopakami.

A propos składu. Wiele klubów diametralnie zmieniło swoje kadry, Wy wymieniliście tylko trzech zawodników. To chyba także wpływa na jakość Waszej gry, prawda?

Na pewno. Znamy się jak łyse konie. Już parę sezonów wspólnej gry za nami, z niektórymi już trzeci, z innymi drugi. Także można powiedzieć faktycznie, że jesteśmy bardzo dobrze dobraną, zgraną drużyną i po tym poznaje się budowanie zespołów, że nie wymienia się ośmiu czy dziewięciu zawodników, a właśnie np. trzech. To jak widać pozytywnie wpływa na nasze relacje na boisku, jak i poza nim.

 

 

 

Tagi

Kategorie

PlusLiga

Zobacz również:

Galeria

Odliczanie

Mistrzostwa Europy siatkarzy rozpoczną się za:

Ostatnie wyniki

Sonda

W tym momencie nie ma aktywnych sond.

Kalendarium

Dzisiaj jest 22 listopada.

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka