Siatkówka na Siatkowka24.pl
Zdj. Natalia Grabarczyk
Opublikowano 23.05.2018, godz. 23:06. Autor: Karolina Wólczyńska

Dawid Konarski: Przy tej ilości błędów sami podawaliśmy rękę przeciwnikowi

Może zacznę od najtrudniejszych pytań. Czym można wytłumaczyć tę niemoc w pierwszych dwóch setach?

Myślę, że jeszcze przyjdzie czas na analizy. Trener na pewno nie był zadowolony z dwóch pierwszych partii. Ale przyznam szczerze, że my również nie byliśmy szczególnie z nich dumni. Gdzieś z kwadratu stojąc, widziałem koszmarną ilość błędów w zagrywce. Usłyszałem od kolegów, że zepsuliśmy jedenaście zagrywek w pierwszym secie. To taka lekka katastrofa. Nie przegraliśmy znacząco, ale przy tej ilości błędów sami podawaliśmy rękę przeciwnikowi. Pamiętajmy, że to jest dopiero początek sezonu reprezentacyjnego. Gramy w różnych zestawieniach, a treningów w ustalonych szóstkach nie mieliśmy zbyt wiele. Mam nadzieję, że z czasem złapiemy swój rytm, tak jak w trzech ostatnich partiach. Trener daje wszystkim szansę gry, chce też poznać zachowania poszczególnych zawodników na boisku. Musimy podejść do tego spokojnie, nie wyciągajmy pochopnie wniosków.

Chyba jednak zgodzi się Pan, że najbardziej optymalny skład znalazł Vital Heynen w trzeciej odsłonie, gdy na boisku pojawili się mistrzowie świata, m.in. Pan.

Takie były założenia. Wiedzieliśmy, że dwa sety zagramy jednym składem, dwa kolejne innym. Tak samo było w Katowicach w pierwszym spotkaniu. Wczoraj na sparingu w wyjściowym składzie pojawiła jeszcze inna grupa chłopaków. Trener chce dać każdemu pograć. Cieszę się, że po porażce z Kanadą w Spodku udało nam się wygrać z nimi w opolskim Okrąglaku. Myślę, że potencjalnie jesteśmy dużo lepszym zespołem, więc jesteśmy w stanie z Kanadą wygrywać. Na szczęście po dwóch słabszych setach udało nam się wrócić do swojej siatkówki i zwyciężyć 3:2.

Gdyby zerknąć na statystyki, to z pewnością imponująca jest rubryka dotycząca bloku – 16, wiele z tych punktów to Pana zasługa.

Nie wiem, jeszcze nie sprawdzałem, ale faktycznie rywale chyba szukają mnie, chcą obijać w bloku. Będę starał się utrzymać te wyniki. Po tej krótkiej przerwie zaczęliśmy lepiej blokować, no i oczywiście zagrywać. Wiadomo, że najważniejszym elementem gry jest zagrywka. Gdy ona funkcjonuje, można skutecznie ustawić się w bloku i obronie. Popełniając błędy w zagrywce, sami strzelamy sobie w kolano już na starcie. Nie można wtedy wyprowadzić kontr i zdobywać punktów. Bez przebicia piłki na drugą stronę z pola serwisowego nie ma szans na zawiązanie jakiejkolwiek walki. Myślę, że później zagrywka w naszym wykonaniu była o wiele lepsza, co umożliwiło nam efektywne kontrataki. Cieszę się, że wygraliśmy.

A jak się grało znów przed polską publicznością? Pewnie atmosfera jest tutaj zupełnie inna niż w Turcji, gdzie siatkówka nie cieszy się tak wielką popularnością.

To jest coś, za czym się tęskni na milion procent. Zawsze pełne hale. Wchodzimy, a całe trybuny biało-czerwone. Reprezentacja to już zupełnie inna sprawa niż klub. Czuć, że ludzie grają z nami i żyją tymi spotkaniami. W Turcji na mecze przybywała tylko garstka kibiców, w dodatku taka wymuszona. Po twarzach widać było bardziej przymus niż przyjemność z obserwowania kolejnego widowiska. Nie ma tu czego porównywać. Osobiście nie mogłem się już doczekać sezonu kadrowego. Miałem troszeczkę wolnego, także w pełni mogę poświęcić się reprezentacji, a później znowu graniu w Pluslidze.

Ta przerwa między sezonem klubowym a reprezentacyjnym była bardzo krótka. Może to właśnie tym jest spowodowana ta zadyszka w meczach z Kanadą?

Ja się akurat cieszę, bo miałem trzy tygodnie wolnego. Był czas, by odpocząć, załatwić sprawy prywatne, pojechać na wakacje i jeszcze miałem chwilę dla siebie. Współczuję chłopakom, którzy niedawno skończyli rozgrywki, jak np. Paweł Zatorski, który właściwie prosto z Kazania przyjechał na kadrę, dostał tylko kilka dni wolnego. Wszystko to jest spowodowane zbliżającą się wielkimi krokami Ligą Narodów. Kalendarz jest naprawdę szalony. Niektórzy z reprezentantów zakończyli zmagania w Pluslidze w sobotę, a w środę półtora tygodnia temu spotkaliśmy się już w Spale. Trzeba trzymać kciuki za nas, by nam zdrowie dopisało, bo to jest najważniejsze. Razem postaramy się wygrywać. Trener będzie tak dysponował siłami, byśmy wszyscy na mistrzostwa świata byli gotowi i wypoczęci. Stąd te rotacje w składzie podczas Ligi Narodów. Oczywiście do każdego spotkania podejdziemy w pełni skoncentrowani, zdeterminowani, by wygrać. Składy jednak mogą być różne, co oczywiście nie zwalnia nas od tego, by w każdym spotkaniu odnieść zwycięstwo. Jednak, jak już trener wspominał, każdy z nas dostanie chwilę wolnego, żeby na mistrzostwa świata przyjechał uśmiechnięty i pełny energii.

Tagi

Kategorie

Reprezentacja męska

Zobacz również:

Galeria

Ostatnie wyniki

  • Rosja

    Final Six

    3:1 25:18, 25:23, 22:25, 25:17
    Polska

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka