Siatkówka na Siatkowka24.pl
Opublikowano 12.01.2016, godz. 5:37. Autor: Daniel Topczewski

Ankara szczęśliwa dla Rosjanek

Europejski turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich, który odbył się w Ankarze to już historia. Siatkarki przez pięć dni walczyły o to, aby wywalczyć awans na najważniejsza sportową imprezę czterolecia i udało się to Rosjankom. Polki w Turcji definitywnie straciły szanse na Rio.

Europejskie kwalifikacje olimpijskie są jednymi z najtrudniejszych, o ile nie najtrudniejszymi eliminacjami na całym świecie. O jeden bezpośredni awans i dwa kolejne miejsca, które zakwalifikują się do turnieju interkontynentalnego, walczy osiem równorzędnych zespołów, a w meczach pomiędzy nimi z reguły decydują detale. Tym razem w Ankarze spotkały się reprezentacje Rosji, Holandii, Polski, Turcji, Niemiec, Chorwacji, Belgii i Włoch.

Z perspektywy polskiego kibica bardzo liczyliśmy na awans polskich siatkarek, jeśli nie na same igrzyska to przynajmniej do turnieju interkontynentalnego w którym o awans byłoby już prościej. Polki nie ukrywały, że stać je na to, aby powalczyć o miejsce na podium, a Jacek Nawrocki powołał do kadry najbardziej doświadczone siatkarki. Do składu powróciła Aleksandra Jagieło, która reprezentacyjnej koszulki nie zakładała od 2009 roku i pamiętnych mistrzostw Europy odbywających się w Polsce. Były także liderki kadry, czyli Katarzyna Skowrońska-Dolata, Anna Werblińska, uznanie w oczach trenera znalazła również Izabela Bełcik.

Biało-Czerwone trafiły do grupy z Rosją, Belgią i Włochami. Przed turniejem trudno było prognozować na co stać polskie siatkarki, ale pierwszy mecz przyniósł powodu do optymizmu. Podopieczne Jacka Nawrockiego grały z Rosją na poziomie, którego nie prezentowały od wielu lat. Były pewne siebie, nakręcone na sukces i wiedziały, że są w stanie osiągnąć to, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Niestety, ale Polkom sił, a może determinacji starczyło tylko na dwa pierwsze sety konfrontacji z mistrzyniami Europy. A szkoda, bo zwycięstwo w pierwszym meczu mogło dodać skrzydeł drużynie, która ostatni znaczący sukces osiągnęła właśnie w 2009 roku, pomijając oczywiście ubiegłoroczne igrzyska europejskie w Baku.

Polki przegrały także drugi mecz. Tym razem nie dały rady Belgijkom z którymi miały rachunki do wyrównania. To właśnie siatkarki z Beneluksu pozbawiły Biało-Czerwonych szans na mistrzostwa świata w 2014 roku, one także awansowały do Elity World Grand Prix pokonując w półfinale Polskę 3:0. Ostatni mecz dawał jeszcze podopiecznym Jacka Nawrockiego szansę na awans, ponieważ wcześniejsze mecze ułożyły się tak, że to właśnie konfrontacja Polek z Włoszkami miała zadecydować o tym, która reprezentacja wywalczy awans do półfinału turnieju w Ankarze. Biało-Czerwone słabo weszły w mecz i po przegraniu drugiego seta straciły możliwość gry w najlepszej czwórce. Dopiero wtedy Polki, już bez żadnej presji, zaczęły grać na miarę swoich możliwości i oczekiwań trenera. Było widać, że pojawił się ten luz, którego do tej pory brakowało. Szkoda tylko, że nie udało się zakończyć turnieju pozytywnym akcentem. Aczkolwiek byłoby to tylko Pyrrusowe zwycięstwo, bo i tak nie dałoby siatkarkom znad Wisły awansu.

Kwalifikacje olimpijskie w Ankarze zdominowały Rosjanki. Mistrzynie Europy były nie do zatrzymania i przez turniej przeszły jak burza. Podopieczne Jurija Mariczewa w pięciu meczach straciły tylko pięć setów, a najwięcej problemów sprawiła im właśnie… reprezentacja Polski, która była najbliżej pokonania Sbornej. Drugie miejsce przypadło w udziale Holenderkom. Pomarańczowe uległy w swoim inauguracyjnym meczu Niemkom, które wygrały 3:2. Podopieczne Giovaniego Guidettiego z każdym kolejnym setem nabierały pewności siebie i grały coraz lepiej. Rozbiły Chorwację, ale to nie była jakaś ogromna niespodzianka. Prawdziwą sensacją był styl w jakim rozprawiły się z gospodyniami turnieju, Turczynkami. Siatkarki z Beneluksu wygrały do 14, 10 i 21, co było bardzo bolesne nie tylko dla zespołu, ale także dla kibiców, którzy tłumnie przychodzili na mecze swoich ulubienic. Trzecią lokatę i ostatnie miejsce w turnieju interkontynentalnym wywalczyły Włoszki. Podopieczne Marco Bonitty stoczyły pasjonujący ból w ostatnie miejsce na podium z gospodyniami. Siatkarki z Półwyspu Apenińskiego były już o krok od odpadnięcia z turnieju, a ostatecznie udało im się wywalczyć tak ważną dla każdego sportowca kwalifikacje.

Po meczu o brązowy medal, jak to zwykle w rywalizacji sportowej, obu reprezentacjom towarzyszyły zgoła odmienne emocje. Włoszki cieszyły się, a Turczynki zalały się łzami. Gospodynie były faworytkami do zajęcia jednego z trzech premiowanych miejsc a kończą z niczym i to po meczu, w którym niemal wszystko szło po ich myśli i pewnie mało kto ze zgromadzonych na trybunach kibiców dopuszczał do siebie taką ewentualność. Siatkarki znad Bosforu miały w swojej ojczyźnie dokonać czegoś, co do tej pory nigdy im się nie udało – zagrać na drugich igrzyskach olimpijskich z rzędu. Niestety na kolejną szansę na medal olimpijski przyjdzie im poczekać minimum cztery lata, podobnie jak Biało-Czerwonym, które ominęły już Londyn, a Rio także obejrzą przed telewizorami lub na trybunach…

 

Kategorie

Igrzyska Olimpijskie (k) Reprezentacja żeńska

Zobacz również:

Galeria

Odliczanie

Mistrzostwa Europy siatkarzy rozpoczną się za:

Ostatnie wyniki

Sonda

W tym momencie nie ma aktywnych sond.

Kalendarium

Dzisiaj jest 23 października.

Patronat medialny

  • logoBedzinPoziom
  • logo_proj_plaz1
  • logo_ksps
  • logo-plaża

Współpracujemy z:

  • mecz gwiazd 1
  • partnerzy_sportklub

Współpracowaliśmy z:

  • BBTS
  • partnerzy_fortuna
  • partnerzy_sklepsiatkarza
  • ix_memorial_ambroziaka